Relacja z sympozjum

pt.: 100-lecie Saperskiego Matecznika Oficerskiej Szkoły Inżynierii

19 kwietnia 2024 roku w auli Wydziału Dydaktycznego Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu im. gen. Jakuba Jasińskiego zorganizowano sympozjum pt.: 100-lecie Saperskiego Matecznika Oficerskiej Szkoły Inżynierii.

Wydarzenie zorganizował Zarząd Wojewódzki Związku Żołnierzy Wojska Polskiego i Koło SAPER we Wrocławiu. Tematyka sympozjum obejmowała szeroki wachlarz zagadnień z zakresu wojsk inżynieryjnych tj. od uzyskania przez Polskę niepodległości w 1919 roku do teraźniejszości.

Sympozjum otworzyli: czasowo pełniący obowiązki Komendant Centrum ppłk Artur Marcinkowski oraz prezes Zarządu Wojewódzkiego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego płk w st. spocz. inż. Bogumił Duczmalewski, którzy serdecznie powitali uczestników i zaproszonych Gości.

Podczas wydarzenia wygłoszono cztery referaty: „Przedstawienie rysu historycznego szkolnictwa wojsk inżynieryjnych” – dr Krzysztof Gajewski; „Historia polskich saperów od 1914 – 1939 roku” – dr Robert Pietrygała; „Zadania wojsk inżynieryjnych w operacjach pokojowych” – gen. bryg. w st. spocz. Marek Olbrycht; „Stulecie Oficerskiej Szkoły Inżynierii” – ppłk dr inż. Tomasz Ślęzak.

Zanim przystąpiono do prezentacji referatów zgromadzeni obejrzeli ciekawy film zrealizowany przez Centralną Bibliotekę Wojskową, który upamiętnia genialnego polskiego inżyniera Józefa Kosackiego. Jego wynalazek, nowoczesny wykrywacz min, „zatrzymał śmierć” wielu żołnierzy podczas drugiej wojny światowej. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do portalu 24ikp.pl, tam jest mój artykuł z 20 marca 2020 r. pt. „Polak, który zatrzymał śmierć …” – link: https://www.24ikp.pl/autorskie/zachwycic/20200320kosacki/art.php

Po wygłoszonych referatach były wyróżnienia. W dowód uznania i podziękowania za życzliwość oraz wsparcie działań statutowych Koła ZŻ WP SAPER im. gen. Jakuba Jasińskiego, prezes Koła ppłk w st. spocz. mgr inż. Marek Leśniak wręczył zasłużonym Medal Pamiątkowy Koła SAPER.

Medal otrzymali: gen. broni w st. spocz. dr Marek Tomaszycki; gen. bryg. w st. spocz. Marek Olbrycht; płk dypl. Adam Przygoda; ppłk Artur Marcinkowski; płk Bogdan Drąg; płk w st. spocz. dr Ryszard Janosz; ppłk dr inż. Tomasz Ślęzak; dr Krzysztof Gajewski; dr Robert Pietrygała; dr Krzysztof Bogdanowicz; mgr Maksymilian Sokół-Potocki; mgr Wojciech Osypiuk; dr inż. Marcin Szczepaniak; chor. w st. spocz. Celestyn Kwiecień i Pan Marek Dondziak.

Sympozjum uświetnił nieoczekiwany występ płk w st. spocz. Jerzego Marczaka, który recytował wiersz pt. „Saperzy”. Występ uhonorowano entuzjastycznym aplauzem zgromadzonych. Przybyły liczne delegacje związków kombatanckich i żołnierskich oraz kilku klas mundurowych, a Związek Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego RP na sympozjum reprezetowali: gen. zs Krzysztof Majer, ppłk zs Janusz Fuksa i st. chor. szt. Andrzej Nawrot.

Na zakończenie uczestnicy wydarzenia udali się do Sali Tradycji CSWInż. i Chem.

płk w st. spocz. mgr inż. Andrzej Powidzki

Wrocław, 19 kwietnia 2024 r.

Drzwi Otwarte w Wojskowa Szkoła Średnia im. Zawiszy Czarnego

Chcielibyśmy serdecznie podziękować za niezwykłe wydarzenie „Drzwi Otwarte w szkole WSSZC i Piknik Wojskowy na Zamku Piastowskim”, które miało miejsce dzisiaj. To była dla naszego oddziału niezapomniana okazja do bliższego poznania życia i działalności tej szkoły oraz wspólnego uczestnictwa w pikniku.

Dzięki otwartości i gościnności Szkoły Wojskowej im. Zawiszy Czarnego mieliśmy okazję przyjrzeć się jej działaniom

Duma, jaka nas ogarnęła, będąc częścią tego wydarzenia, jest nie do opisania!

Podczas wydarzenia mieliśmy okazję zobaczyć:

Odwiedzić 10 różnych stanowisk wojskowych i specjalnych, gdzie mogliśmy zgłębić tajniki różnych aspektów wojskowej działalności,

Zwiedzić 10 wystaw statycznych i uczestniczyć w pokazach dynamicznych, które prezentowały różnorodne aspekty militarnego rzemiosła,

Skorzystać z 6 stanowisk z instruktorami, którzy dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem z zakresu sztuki wojskowej,

Brać udział w 3 konkursach militarne i sportowych, które dostarczyły nam zarówno emocji, jak i okazji do sprawdzenia swoich umiejętności,

Zwiedzić wieżę zamkową z przewodnikiem, co pozwoliło nam zgłębić historię tego majestatycznego miejsca,

Skosztować tradycyjnej grochówki wojskowej w strefie gastronomicznej, gdzie mogliśmy delektować się smakiem kuchni wojskowej.

Dziękujemy za możliwość uczestnictwa w tych wyjątkowych chwilach, które stanowiły doskonały przykład owocnej współpracy z Szkołą Wojskową im. Zawiszy Czarnego. Wierzymy, że to dopiero początek naszej owocnej relacji!

#Współpraca #Zabawa #Edukacja #dolnyslask #strzelec #jednostkastrzelecka #strzelcy #zwiazekstrzelecki #przekazujemywiedze #legnica #PracaWGrupie #RozwójUmiejętności #legnicacity #miastolegnica #zostaństrzelcem #szkolenie #bezpieczeństwo #Zawisza #piknik #dniotwarte #SchoolOpenDays #mundur

Prezentacja Oddziału w I LO w Legnicy

W ostatnim czasie mieliśmy zaszczyt współpracować z I Liceum Ogólnokształcące w Legnicy, prezentując nasz oddział oraz zachęcając młodych uczniów do dołączenia do naszej społeczności strzeleckiej.

Podczas naszej wizyty mieliśmy możliwość dokładnego przedstawienia naszych działań oraz misji, które realizujemy na co dzień. Chcieliśmy również podkreślić wartości, jakie niesie ze sobą członkostwo w naszym związku, takie jak rozwój osobisty, zdobywanie nowych umiejętności oraz budowanie więzi społecznych.

Nasza prezentacja spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony uczniów, co napawa nas nadzieją na kolejne owocne współprace oraz zainteresowanie młodych ludzi naszymi działaniami.

Dziękujemy za zainteresowanie naszą działalnością oraz za możliwość prezentacji naszego oddziału w I LO w Legnicy!

#Współpraca #Zabawa #Edukacja #dolnyslask #strzelec #jednostkastrzelecka #strzelcy #zwiazekstrzelecki #przekazujemywiedze #legnica #PracaWGrupie #RozwójUmiejętności #legnicacity #miastolegnica #liceum

#zostaństrzelcem #szkolenie #bezpieczeństwo #prezentacja #liceumogólnokształcące

Moja mała wojna 2001/2003 – przypomnienie po latach

Przy okazji burzy medialnej i nie tylko, wokół pomnika ks. Henryka Jankowskiego chciałbym przypomnieć, że w 2001 roku wystąpiłem do ówczesnego ministra MSWiA dr Krzysztofa Janika z pismem w sprawie bezprawnego noszenia odznaczeń i używania tytułów arystokratycznych. Ministerstwo w odpowiedzi pismem wiceministra Andrzeja Barcikowskiego wyraziło brak zainteresowania problemem. Dlatego 6 lutego 2001 r. skierowałem do minister sprawiedliwości Barbary Piwnik wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności prałata H. Jankowskiego z art 61 kodeksu wykroczeń, za bezprawne noszenie munduru kontradmirała MW /potem nawet admirała trzy gwiazdkowego/ i Krzyża Wojennego Virtuti Militari V klasy. Władze robiły wszystko aby znamienity prałat, zwany też kapelanem Solidarności, nie poniósł żadnej odpowiedzialności prawnej.

Wspierały mnie w tych działaniach niektóre gazety, m.in. Fakty i Mity, Trybuna i NIE, zwłaszcza artykułem red. Waldemara Kuchannego „Capo di Tutti Virtuti”. Niestety po ponad rocznej wymianie pism sprawę uznano za zakończoną. Niestety przeciwnik okazał się silniejszy! Miałem tylko jedną satysfakcję, że od tego czasu prałat publicznie już w mundurze admiralskim się nie pokazał.

Dla cierpliwych załączam skany niektórych dokumentów, pokazujące moje działania w tej małej wojence prawnej.

płk (s) mgr Krzysztof Majer

ZS „Strzelec” RP Oddział w Legnicy

  · 

🎯 Relacja z Dzisiejszych Zajęć Strzeleckich! 🔫

Dzisiejsze zajęcia były pełne ekscytujących wyzwań i intensywnych treningów, które pozwoliły nam doskonalić nasze umiejętności strzeleckie! 🎯

Rozpoczęliśmy od solidnej sesji treningowej, podczas której skupiliśmy się na poprawie precyzji celowania oraz techniki trzymania broni. Ćwiczyliśmy również zasadę „blos”, dbając o perfekcyjne opanowanie każdego ruchu! 💪

Po tym pierwszym etapie, przejrzeliśmy do praktycznych ćwiczeń, podczas których skupiliśmy się na poruszaniu się w szyku ubezpieczanym. Dbając o bezpieczeństwo naszych kolegów i koleżanek, doskonaliliśmy nasze umiejętności taktyczne! 🚶‍♂️🚶‍♀️

Pamiętajcie, że regularne ćwiczenia to klucz do sukcesu! Niech nasza wspólna pasja prowadzi nas do osiągnięcia mistrzostwa! 💥

Do zobaczenia na kolejnych zajęciach! 🔫

#Współpraca#Zabawa#Edukacja#dolnyslask#strzelec#jednostkastrzelecka#strzelcy#zwiazekstrzelecki#przekazujemywiedze#legnica#PracaWGrupie#RozwójUmiejętności#legnicacity#miastolegnica

#zostaństrzelcem#szkolenie#blos#bezpieczeństwo#taktyka

Cz. 2.

80-rocznica bitwy o Monte Cassino.

W poprzednim artykule przedstawiłem ogólne informacje o bitwie o Monte Cassino.

Dzisiaj zaprezentuję kilkanaście slajdów przedstawiających historię jednego z żołnierzy, biorących udział w walkach o Monte Cassino. Przedstawiam historię kpt. Anatola Tarnowieckiego. Przedwojenny oficer Wojska Polskiego, uczestnik kampanii wrześniowej, internowany a następnie zesłany na Syberię. Żołnierz armii gen. Andersa, dowódca kompanii podczas bitwy o Monte Cassino, gdzie został ranny. Odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy. Po zakończeniu działań wojennych wraz z 2 Korpusem ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Do Kraju wraca w 1949 roku. Zamieszkuje w Jagniątkowie a później w Cieplicach Śl. gdzie pracuje jako nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym. Kilka lat pracuje w przedsiębiorstwach budowlanych a później w Uzdrowiskach w Polsce. Zmarł 21.08.1991 roku. Jest pochowany na cmentarzu w Cieplicach Śl. przy ul. Jagiellońskiej.

Z historią kpt. Anatola Tarnowieckiego wiąże się także powszechnie znana historia niedźwiadka kpr. Wojtka. To właśnie ówczesny por. Anatol Tarnowiecki zakupił na targu w Iranie małego niedźwiadka na prośbę Ireny Bokiewicz. Historię misia Wojtka przedstawię w kolejnej informacji.

Pozdrawiam.

E. Basałygo

Prace przygotowawcze do uroczystości 80 rocznicy bitwy o Monte Cassino.

Związek Żołnierzy WP w Jeleniej Górze prowadzi prace przygotowawcze do uroczystości 80 rocznicy bitwy o Monte Cassino.

Artykuł wstępny.

PRZECHODNIU, POWIEDZ POLSCE, ŻEŚMY POLEGLI WIERNI W JEJ SŁUŻBIE,  ZA WOLNOŚĆ NASZĄ i WASZĄ, MY ŻOŁNIERZE POLSCY ODDALIŚMY – BOGU DUCHA, ZIEMI WŁOSKIEJ CIAŁO, A SERCA POLSCE.

17 maja1944 roku polski żołnierz stanął do kolejnej walki z niemieckim najeźdźcą. Stanął do walki nie na swojej ziemi ale na ziemi włoskiej. Losy tych żołnierzy były trudne. Po klęsce wrześniowej w 1939 roku wielu z nich zostało jako jeńcy zesłani na Syberię. Dzięki układowi Sikorskiego z ZSRR udało się z tych zesłańców stworzyć armię, na czele której stanął gen. Anders. Polityczne układy wielkich mocarstw spowodowały, że ta armia nie szła do walki o swój Kraj najbliższą drogą. Została wyprowadzona do Iranu i dalej poprzez kraje Bliskiego Wschodu dotarła do Włoch, gdzie od stycznia 1944 roku trwały walki o wzgórze Monte Cassino. 17 maja 1944 roku armia gen. Andersa wyruszyła do ostatecznego szturmu na klasztor Monte Cassino we Włoszech. W ZSRR pozostał zastępca gen. Andersa płk Zygmunt Berling, który utworzył kolejną armię z tych zesłańców, którzy nie zdążyli dołączyć do armii gen. Andersa. Armia zesłańców Zygmunta Berlinga do walki o swój kraj podążała z Syberii już najbliższą drogą – poprzez Białoruś. Jednym z wielu żołnierzy, którym udało się dotrzeć do armii gen Andersa był por. Anatol Tarnowiecki. Urodził się koło Brześcia nad Bugiem w 1907 roku w rodzinie nauczycielskiej. W 1928 roku odbył dwuletnią zasadniczą służbę wojskową w 82 pp w Brześciu. Po jej zakończeniu przez kolejnych 5 lat służył jako podoficer w tym samym pułku. W latach 1935- 38 odbył szkolenie w Szkole Podchorążych w Bydgoszczy, po ukończeniu której w 1938 roku został awansowany do stopnia podporucznika w korpusie oficerów piechoty. Do wybuchu II WŚ pełnił służbę w 6 Pułku Piechoty Legionów w Wilnie. Po wybuchu wojny został internowany aż do 1941 roku kiedy to rozpoczął służbę w 15 pp armii gen. Andersa, w której był aż do zakończenia wojny. Przez krótki okres był adiutantem Szefa Sztabu gen. Boruty – Spiechowicza. Pod koniec 1942 roku został dowódcą 3 kompanii 6 batalionu 3 dyw. Strzelców Karpackich, którą dowodził podczas ewakuacji poprzez Iran, Irak, Palestynę i Egipt. Jego kompania przeszła cały szlak bojowy w kampanii włoskiej. 17 maja 1944 roku został ranny w bitwie o Monte Cassino. Po zaleczeniu ran ponownie został ranny w pod Casa de Gatti. Kampanię włoską zakończył w stopniu kapitana. Za męstwo w boju został wyróżniony wieloma odznaczeniami, w tym Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Po wojnie przebywał w Obozie Repatriacyjnym w Rougham (Wielka Brytania) do czasu powrotu do Polski w 1949 roku. Zamieszkał w Jagniątkowie koło Jeleniej Góry, gdzie był nauczycielem w Szkole Ogólnokształcącej Stopnia Licealnego Polskiego Związku Zachodniego. W latach 1949 – 1950 był nauczycielem języka angielskiego i rosyjskiego w Liceum Ogólnokształcącym w Cieplicach Śląskich. Następnie w latach 1951 – 1963 pełnił kierownicze stanowiska w Przedsiębiorstwie Remontowo – Budowlanym w Cieplicach, a do roku 1976 pełnił kierownicze stanowiska w Uzdrowisku Połczyn Zdrój, Kamień Pomorski i Lądek Zdrój oddział Długopole. Zmarł w 1991 roku. Został pochowany na Cmentarzu w Cieplicach Śląskich.

Jego żołnierska droga była taka jak każdego innego żołnierza – tułacza. Jednakże kpt. Anatol Tarnowiecki zapamiętany został także jeszcze z innego powodu. Podczas ewakuacji armii poprzez Iran koło miejscowości Hamadan 8 kwietnia 1942 roku wówczas porucznik Tarnowiecki zakupił od irańskiego chłopca na targowisku małego misia. Ten mały niedźwiadek stał się znakiem rozpoznawczym 22 kompanii zaopatrzenia – jednostki Wojska Polskiego walczącej pod Monte Cassino. Był maskotką, która bardzo szybko urosła do wielkiego niedźwiedzia. Otrzymał imię Wojtek i stopień wojskowy kaprala. Jego historia jest nie mniej ciekawa od losów kpt. Tarnowieckiego. Na świecie są trzy miejscowości, które są związane z historią łączącą się z niedźwiadkiem Wojtkiem. Są to Venafro (gdzie pełnił służbę), Edynburg (gdzie po wojnie zamieszkał w ZOO) i Jelenia Góra (gdzie zamieszkał kpt. Tarnowiecki, który zakupił tego misia).

Korzystając z okazji 80 rocznicy bitwy o Monte Cassino Związek Żołnierzy Wojska Polskiego wystąpił z inicjatywą upamiętnienia kpt. Anatola Tarnowieckiego poprzez oznaczenie jego grobu porcelanową tabliczką z napisem Żołnierz PSZ na Zachodzie. Monte Cassino. Uroczystość odbędzie się w dniu 17 maja 2024 roku przy grobie kpt. A. Tarnowieckiego na cmentarzu w Cieplicach Śl. Patronat nad uroczystością objął senator RP Marcin Zawiła. Obchody odbędą się przy wsparciu Prezydenta Jeleniej Góry Jerzego Łużniaka. Dyrekcja Książnicy Karkonoskiej organizuje konkurs plastyczny dla młodzieży przedszkolnej i Szkół Podstawowych. Finał konkursu odbędzie się w przeddzień uroczystości. Liceum Ogólnokształcące w Cieplicach przeprowadzi akcję informacyjną o historii armii gen Andersa, o misiu Wojtku oraz o losach kpt. Anatola Tarnowieckiego – byłego nauczyciela tego liceum. Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach przygotuje wystawę o kpt. Tarnowieckim. Rocznicowe obchody nie odbyły by się bez zaangażowania radnych Rady Miasta Jeleniej Góry – wiceprezesa ZŻWP w Jeleniej Górze ppor. Piotra Paczóskiego oraz radnej Rady Miasta – mieszkanki Cieplic Pani Gabrieli Zawiła. Chęć udziału w uroczystości zgłosiło wiele organizacji i stowarzyszeń. Korzystając z okazji rocznicy Związek Żołnierzy WP w Jeleniej Górze zgłasza pomysł o postawienie pomnika misia Wojtka w Jeleniej Górze. Takie pomniki ma już kilkanaście miast w Polsce i kilka na świecie. Miś Wojtek, posiadający ciekawą historię, może być ważnym historycznym elementem turystycznym promującym miasto Jelenia Góra. Członkowie Związku Żołnierzy Wojska Polskiego z Jeleniej Góry w 2011 roku odbyli podróż historyczną na cmentarz Monte Cassino, gdzie złożyli wiązankę kwiatów oraz pobrano ziemię do urny. Pobrana ziemia została złożona w postumencie pomnika Wolność Krzyżami się Mierzy, pomnika który został specjalnie zbudowany w Jeleniej Górze i gdzie złożono już ponad 25 urn z prochami z pól bitewnych żołnierzy polskich.

W najbliższym czasie przedstawię obszerniejszy materiał o kpt. Anatolu Tarnowieckim oraz o misiu Wojtku.

Pozdrawiam

E. Basałygo  

Zgorzelec – szkolenie strzeleckie

2 kwietnia 2024 r. w Zespole Szkół Zawodowych i Licealnych w Zgorzelcu odbyło się kolejne szkolenie strzelców. Tematem przewodnim była „Rola lidera w grupie strzelców, psychologiczne aspekty dowodzenia”.

Zajęcia przeprowadził członek Naszego Związku, wykładowca Uniwersytetu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej z Wrocławia plut. zs mgr Przemysław Korotusz.

Podczas zajęć przeprowadzona została ankieta, która pozwoliła wytypować wstępnie osoby funkcyjne – przyszłych dowódców drużyn i ich zastępców. Po szczegółowej analizie wytypowano czterech strzelców, którzy niebawem otrzymają przydziały.

por. zs mgr Kazimierz Korotusz

Zgorzelec – szkolenie młodych strzelców

20 marca 2024 r.strzelcy plutonu młodzieżowego ZS „Strzelec” RP uczestniczyli w kolejnym szkoleniu. Tematem przewodnim była musztra pojedynczego strzelca i całego plutonu. Zajęcia prowadzili absolwenci klasy wojskowej Naszej Szkoły. Obaj panowie pracują już w służbach mundurowych RP.

Musztra – trening strzelecki, którego celem jest wyszkolenie strzelców w sprawnym wykonywaniu rozkazów. Trening ten obejmuje tak szkolenie pojedynczych strzelców, ak i całychpododdziałów. W najbardziej podstawowej swej części obejmuje sprawne zajmowanie miejsca w szyku podczas zbiórek (m.in. w szeregu, dwuszeregu, kolumnie marszowej), marsz krokiem równym i defiladowym, zwroty w miejscu i w marszu, oddawanie honorów, chwyty bronią itp.

Musztra zespołowa w zasadzie ma na celu takie wyszkolenie poszczególnych strzelców, by wszystkie czynności zespołu (pododdziału, oddziału) wykonywane były na rozkaz jednocześnie, w powtarzalny sposób. W szczególnych jednak przypadkach (np. podczas publicznych pokazów musztry) niektóre z tych czynności wykonywane są przez poszczególnych strzelców nierównocześnie, tylko w określonym porządku.

Nieodłącznym elementem musztry są jej pokazy podczas różnego rodzaju ceremonii strzeleckich i wojskowych, w tym publicznych pokazów,

Oczekiwaliśmy profesjonalnego podejścia do szkolenia i takie ono było ku radości dowódców i wszystkich strzelców uczestniczących w szkoleniu.

Panowie Szymon i Kuba obiecali jeszcze niejedną wizytę na szkoleniu. Dziękujemy im serdecznie!

Dowódca plutonu

por. zs Kazimierz Korotusz

WROCŁAW – konwencja wyborcza komitetu Jacka SUTRYKA

24 lutego 2024r. odbyła się konwencja wyborcza komitetu Jacka SUTRYKA w Centrum Kultury „Nowy Pafawag” we Wrocławiu pn. ,,Dumni z Wrocławia”.

Na konwencję przybyły tłumy zwolenników naszego Prezydenta. Licznie przybyli parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele społeczności lokalnych i obywatele naszego grodu. Zobaczyliśmy filmowe podsumowanie mijającej kadencji. Następnie zabrali głos zaproszeni goście, podkreślając zasługi Prezydenta w działaniach na rzecz Wrocławia. Poparcia prezydentowi udzielił poseł Arkadiusz Sikora – szef dolnośląskich struktur Nowej Lewicy. Poparli start Jacka Sutryka Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, prezydent Wałbrzycha Roman Szałemej, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak. Poparli też kandydata Sutryka: były prezydent Sopotu, a teraz poseł Jacek Karnowski, który powiedział, że wrocławski prezydent ma kota na punkcie swojego miasta oraz posłanka Sylwia Bielawska z Wałbrzycha. Poparcia udzielił także prezydent Wojciech Szczurek z Gdyni, senatorowie i posłowie z innych części kraju.

Zaś w ostatniej części konwencji Jacek Sutryk przedstawił bilans działań samorządu wrocławskiego i czekające nas wyzwania w kolejnej kadencji. Wśród licznie przybyłych uczestników konwencji, a dla niektórych zabrakło nawet miejsc siedzących w sali kinowej, warto wymienić m.in. obecność delegacji: Związku Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego RP, Związku Inwalidów Wojennych RP, Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ, Związku Strzeleckiego „Strzelec” RP i Stowarzyszenia POKOLENIA.

Konkludując można powiedzieć, że jest moc i nadzieja skutecznej kontynuacji przemian we Wrocławiu, pod wodzą naszego Prezydenta.

Foto: Jan A. Drajczyk

Mrzeżyno – Zaślubiny z Morzem

Historia: Zaślubiny Polski z Bałtykiem – Mrzeżyno 17 marca 1945 roku.

W marcu 1945 roku żołnierze 1 Armii Wojska Polskiego dotarli do wód Bałtyku, odzyskując dostęp do morza, po prawie sześciu latach niemieckiej okupacji. Podczas wyzwalania Pomorza i odzyskiwania niepodległości w marca 1945 roku w Mrzeżynie i Kołobrzegu odbyły się największe uroczystości nawiązujące do symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem.

Polscy żołnierze już 8 i 9 marca 1945 roku doszli do morza Bałtyckiego w rejonie wsi Grzybowo, znajdującej się na zachód od Kołobrzegu i tam zatknęli biało – czerwoną flagę w dnie Bałtyku. Spontanicznych zaślubin dokonali żołnierze z 16. Pułku Piechoty. Kilka dni później miały miejsce kolejne spontaniczne zaślubiny z morzem: 12 marca w Mrzeżynie – o których nie wiele wiadomo poza tym, że  brała w nich udział 4. Brygada Artylerii Pancernej, natomiast 15 marca w Dziwnówku – ślubowali  żołnierze 2. Warszawskiej Dywizji Piechoty wchodzącej w skład 1. Armii Wojska Polskiego.

 Jednak najwięcej wiadomo o uroczystości zaślubin z morzem w Mrzeżynie, zorganizowanej 17 marca 1945 roku przez 1. Warszawską Samodzielną Brygadę Kawalerii, która działała w strukturach 1. Armii Wojska Polskiego.

Brygada wsławiła się przeprowadzeniem ostatniej w historii jazdy polskiej szarżą kawaleryjską na pozycje niemieckie we wsi Borujsko (obecna nazwa Żeńsko w gminie Wierzchowo), stanowiące część trzeciej linii umocnień Wału Pomorskiego – było to 1 marca 1945 roku. Po czym formacja ta brała udział w walkach o Gryfice. Biorąc pod uwagę nieznaczną odległość Gryfic od Morza Bałtyckiego z pomysłem zorganizowania ceremonii zaślubin z morzem wystąpił zastępca dowódcy 1. Warszawskiej Samodzielnej Brygady Kawalerii do spraw polityczno–wychowawczych major Stanisław Arkuszewski. Dowództwo brygady postanowiło zorganizować zaślubiny z Bałtykiem 17 marca 1945 roku na plaży w Mrzeżynie.

W programie uroczystości nawiązano do ceremonii zaślubin z 1920 roku w Pucku z udziałem wojsk gen. Józefa Hallera. Obecne były delegacje zaślubinowe z  2 i 3 Pułku Ułanów i 4.Dywizjonu Artylerii Konnej oraz żołnierze reprezentujący 2 Dywizję Piechoty im. Jana Henryka Dąbrowskiego. W  uroczystościach gościnnie wziął udział oddział kawalerii Armii Czerwonej dowodzony przez kpt. Ronwalajewa, który wówczas stacjonował  w Trzebiatowie.

Według relacji przygotowanej dla gazety frontowej, przez naocznego świadka uroczystości, kwatermistrza brygady rotmistrza Jana Karaśkiewicza, uroczystość zaślubin miała następujący przebieg.

Na plaży stanął słup graniczny pomalowany w pasy biało – czerwone, do niego przymocowane były dwie szable ułańskie. Kawaleria Odrodzonego Wojska Polskiego dokonała uroczystego aktu zaślubin z morzem. Ułani po pokonaniu wydm wjechali w morze. Tekst roty ślubowania czytał major Stanisław Arkuszewski, a słowa roty  w ślad za nim powtarzały szeregi polskich ułanów. Ułani wyciągnęli szable i zaczęli powtarzać rotę ślubowania:
 „Ślubuję Ci, Morze Polskie, że ja, żołnierz Ojczyzny, wierny syn Narodu swego, nigdy Cię nie opuszczę. Ślubuje Ci, że zawsze będę kroczył tą drogą, którą mnie wola Demokracji Polskiej,  wyrażona przez Krajową Radę Narodową i Rząd Tymczasowy, do Ciebie przywiodła. Niezachwianie stać będę na Twojej straży. W Twej obronie nie poszczędzę ani krwi – ani życia, by nigdy nie oddać Cię Niemcom. Przywrócone Ojczyźnie na wieki pozostaniesz Polskie”.

Ten tekst ślubowania dowództwo armii opracowało na potrzeby oficerów wychowawczo-politycznych i zwykłych żołnierzy. Tekst został opublikowany w gazecie frontowej „Zwyciężymy” dnia 10 marca 1945 roku.


            Po wypowiedzeniu ostatniego słowa ślubowania i oddaniu salw honorowych przez baterie 4. Dywizjonu Artylerii Konnej, zaległa zupełna cisza i po chwili nastąpił najbardziej podniosły moment uroczystości zaślubin. Z szyku kawalerii, wyjechało dwóch zasłużonych ułanów: kapral Sochaczewski i starszy ułan Kobylański, którzy odebrali od majora Arkuszewskiego dwa złote pierścienie i wjechali na swych kasztanach w wodę Bałtyku. Tam po słowach: „W imieniu Narodu Polskiego biorę Cię Bałtyk w nasze wieczyste władanie” – wrzucili pierścienie do morza. Po tym akcie żołnierze odśpiewali Rotę – „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, […]”.

O wydarzeniu tym przypomina mrzeżyński pomnik zaślubin z morzem. Pomnik znajduje się na zalesionej wydmie na wschód od portu w Mrzeżynie. Główną jego część stanowi wielki głaz z umieszczoną na nim tablicą pamiątkową, na której widnieje piastowski orzeł i napis:

„W TYM MIEJSCU 17 MARCA 1945 WRZUCAJĄC PIERŚCIENIE W FALE BAŁTYKU ŻOŁNIERZE I WARSZAWSKIEJ BRYGADY KAWALERII WOJSKA POLSKIEGO ŚLUBOWALI WIECZYSTĄ WIERNOŚĆ POLSKIEMU MORZU”.

            Obok głazu stoją maszty z proporcami. Maszty symbolizują lance kawaleryjskie z proporczykami pododdziałów brygady biorących udział w zaślubinach.

Odsłonięcie pomnika odbyło się  w 1970 roku. Pomnik powstał dla uczczenia 25. rocznicy wyzwolenia Ziem Zachodnich i Północnych i zaślubin z morzem 1. Warszawskiej Samodzielnej Brygady Kawalerii Wojska Polskiego.

Poniżej opis zdjęć:

Zdjęcie nr 1: Pomnik upamiętniający ostatnią szarżę kawalerii polskiej 1 marca 1945 r. w okolicy wsi Borujsko – dzisiaj Żeńsko.

Zdjęcia nr 2 i 3: Pomnik upamiętniający zaślubiny z Bałtykiem 17 marca 1945 r. w Mrzeżynie.

Zdjęcie nr 4: Obraz Michała Bylina – Ostatnia szarża kawalerii polskiej.

Wrocław, 01 marca 2024 r.                                                                   Andrzej Powidzki

Źródło:

– Cezary Leżański, „Ostatnia szarża” , wyd. Śląsk 1972;

– Hieronim Kroczyński. Zaślubiny Polski z morzem. Wyd.2. Kołobrzeg Le Petit Cafe 2000;

www.dzieje.pl;

www.egryfice.pl;

www.pl.wikipedia.org.

We Wrocławiu uczczono 84. rocznicę pierwszej masowej wywózki  Polaków na Sybir

9 lutego 2024 r. we Wrocławiu odbyła się oficjalna uroczystość upamiętniająca 84. rocznicę pierwszej masowej wywózki Polaków na Sybir. Wydarzenie miało miejsce w rzymskokatolickim kościele parafialnym pod wezwaniem św. Bonifacego znajdującym się przy placu ks. Stanisława Staszica na osiedlu Nadodrze i rozpoczęło się Mszą św. w intencji Sybiraków. Po mszy, przed pomnikiem Zesłańcom Sybiru oddano hołd wszystkim zesłańcom i ofiarom wywózki na Sybir podczas II wojny światowej.

Uroczystość patriotyczno-religijna odbyła się z inicjatywy Zarządu Oddziału Wrocławskiego Związku Sybiraków przy współpracy z proboszczem parafii pw. św. Bonifacego ks. dr Jerzym Żytowieckim oraz opiekunami duchowymi wrocławskich Sybiraków ks. prof. dr hab. Franciszkiem Głódem i ks. Wojciechem Tokarzewskim. Uroczystość zgromadziła nie tylko pokolenia określane dziś mianem Zesłańców Sybiru i wiernych parafii, ale także przedstawicieli władz rządowych i samorządowych księży, żołnierzy WP garnizonu wrocławskiego, nauczycieli, uczniów i harcerzy.

Do kościoła przybyła liczna grupa pokolenia Zesłańców Sybiru, mieszkańcy Wrocławia oraz zaproszeni goście m.in: metropolita wrocławski arcybiskup Józef Kupny; wicewojewoda dolnośląski Piotr Sebastian Kozdrowicki; przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego Paweł Aszkiełowicz; przedstawicielka Prezydenta Miasta Wrocław Dorota Ciastek; dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu Kamil Dworczak; Dolnośląska Kurator Oświaty Ewa Skrzywanek; dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” Andrzej Jerie, przedstawiciele władz samorządowych i delegacje powiatu wrocławskiego.

Grupa oficerów WP: dowódca Garnizonu WP Wrocław płk Marek Brzezicha; dowódca 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk Edward Chyła; prezes ZG Związku Weteranów i Rezerwistów WP RP płk (s) Krzysztof Majer oraz prorektor ds. Wojskowych Akademii Wojsk Lądowych ppłk Anna Czajkowska-Małachowska i przedstawiciel Wojskowego Centrum Rekrutacji.

Komendant Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu nadinspektor Paweł Półtorzycki oraz komendant Miejski Policji inspektor Rafał Siczka; komendant wrocławskie Straży Miejskiej Piotr Kościelny wraz z funkcjonariuszami Referatu Patroli Konnych.

Przedstawiciele: Związku Sybiraków na czele z prezesem Ryszardem Janoszem; Stowarzyszenia Pamięci Ofiar Sybiru z prezesem Antoniną Kużaj; Stowarzyszenia Dolnośląskich Rodzin Katyńskich; przedstawiciele Szkoły Podstawowej Nr 71 im. Zesłańców Sybiru i Szkoły Podstawowej Nr 73 im. Generała Władysława Andersa; Zespołu Szkół Zawodowych im. Zesłańców Sybiru i Zespołu Szkół Ekonomiczno-Administracyjnych we Wrocławiu.

Zgromadzonych z życzliwością powitał proboszcz parafii pw. św. Bonifacego ks. dr Jerzy Żytowiecki. Modlitwę poprowadził arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski, który wskazał, że: […] te uroczystości przypominają bezmiar cierpień naszych bliskich, ich drogę krzyżową, niczym drogę krzyżową Chrystusa. W okresie komunizmu pamięć o tym przechowywano w rodzinie, w kręgu bliskich. Nie można było o tym mówić, ani pisać. Dzięki Bogu w wolnej Polsce możemy już głośno mówić o martyrologii sybiraków. […].

Po mszy, wojskowa asysta honorowa, poczty sztandarowe i uczestnicy wydarzenia przemaszerowali na znajdujący się w pobliżu Skwer Sybiraków przy pl. Strzeleckim, gdzie przed pomnikiem Zesłańcom Sybiru oddano hołd Sybirakom.

Odegrano i zaśpiewano hymn państwowy Rzeczypospolitej Polskiej, po nim były wystąpienia okolicznościowe: prezesa Koła Związku Sybiraków Fabryczna Antoniego Tunkiewicza, który również odczytał list od szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka skierowany do prezesa Zarządu Oddziału Wrocław Związku Sybiraków płk Ryszarda Janosza; wicewojewody Województwa Dolnośląskiego Piotra Sebastiana Kozdrowickiego; Dolnośląskiej Kurator Oświaty Ewy Skrzywanek; dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Kamila Dworczaka oraz dyrektora Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” Andrzeja Jerie.

Po wystąpieniach okolicznościowych, dokonano aktu  dekoracji odznaczeniami przyznanymi za wybitne zasługi w działalności społeczno-kombatanckiej oraz za popularyzowanie wiedzy o martyrologii Polaków na Wschodzie. Odznaczeni zostali: Srebrnym Krzyżem Zasługi Antonina Kużaj, Medalem Pamiątkowym „95-lecia Powstania Związku Sybiraków”: arcybiskup Józef Kupny, Ewa Nadzieja, płk Marek Brzezicha, gen. Piotr Płonka, Tytus Czartoryski i Paweł Aszkiełowicz, a złotym krzyżem Związku Sybiraków Kamil Dworczak.

Kapelan wrocławskich Sybiraków ks. prof. dr hab. Franciszek Głód poprowadził modlitwę ekumeniczną, a po modlitwie podpułkownik Tomasz Słotwiński poprowadził Apel Pamięci, zakończony salwą honorową dla uczczenia 84. rocznicy pierwszej masowej wywózki Polaków na Sybir.

Salwę wykonali żołnierze kompanii honorowej wystawionej przez Akademię Wojsk Lądowych. Po salwie i sygnale „Hasło Wojska Polskiego”, werblista grał „Tremolo”, a przy pomniku Zesłańcom Sybiru, delegacje składały wiązanki kwiatów i zapalano znicze pamięci. W uroczystości oprócz wojskowego pocztu sztandarowego uczestniczyło osiem pocztów sztandarowych m.in.: Związku Sybiraków z asystą harcerzy z Dolnośląskiej Chorągwi Harcerzy ZHR; Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – Okręg Wrocławski z asystą żołnierzy 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej i inne.

Uroczystość zakończyły, zagrany przez trębacza sygnał „Cisza” i utwór okolicznościowy „Pieśń Reprezentacyjna Wojska Polskiego” zagrany przez orkiestrę oraz Hymn Sybiraków odtworzony audio i śpiewany przez uczestników wydarzenia. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

***

Oprócz aresztowań, istotnym środkiem represji radzieckich władz okupacyjnych stały się przymusowe wysiedlenia, wrogów ustroju radzieckiego oraz „pracujących miast i wsi”, wobec których przyjęto zasadę odpowiedzialności zbiorowej. W pierwszej kolejności byli to tzw. osadnicy wojskowi, nagrodzeni za udział w wojnie polsko-bolszewickiej przydziałami ziemi oraz tzw. koloniści, którzy nabyli ziemię w parcelacji na obszarze ziem wschodnich II Rzeczypospolitej, a także leśnicy, czyli osoby zatrudnione przy ochronie lasów prywatnych i państwowych, bez względu na narodowość. Deportacja odbyła się 10 lutego 1940 roku. Łącznie wywieziono z terenów okupowanych przez ZSRR w 100 transportach kolejowych 26 790 rodzin liczących 139 794 osób. Trafili oni do północnych rejonów europejskiej części ZSRR, na Ural, Syberię Zachodnią i do północnego Kazachstanu. Była to pierwsza masowa wywózka Polaków w głąb terenów ZSRR.

Druga deportacja została przeprowadzona w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 roku. Deportacji podlegali: żony, dzieci, rodzice, bracia i siostry, o ile mieszkały razem z rodziną aresztowanego przez NKWD lub jeńca wojennego znajdującego się w obozach jenieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Włączeni też zostali zewidencjonowani członkowie rodzin oficerów, policjantów, strażników więziennych i inni, których głowy rodzin w różnym czasie uciekły za granicę i ukrywali się lub też były poszukiwane. W kwietniu w 51 transportach deportacyjnych do Kazachskiej SRR zostało przesiedlonych 60-61 tysięcy osób.

Trzecia fala masowych wywózek dotknęła tzw. bieżeńców, czyli przebywających na okupowanych przez ZSRR obszarach Polski uciekinierów, którzy nie zostali przyjęci przez stronę niemiecką podczas przeprowadzonej od kwietnia do czerwca 1940 roku repatriacji uchodźców. Akcję deportacyjną przeprowadzono w nocy z 28 na 29 czerwca 1940 roku. Według NKWD deportowano 31 924 rodzin obejmujących 80 653 osób.

Po czerwcowej fali wysiedleń „bieżeńców” nadszedł jedenastomiesięczny okres wytchnienia. Do kolejnej masowej deportacji (czwartej) doszło późną wiosną 1941 roku. 22 maja 1941 roku z terenów Galicji Wschodniej i Wołynia deportowano 3 073 rodziny (11 328 osób) w większości Ukraińców.

Z danych NKWD wynika, że w ciągu 21 miesięcy władze radzieckie wywiozły do Kazachstanu, na Syberię i Daleką Północ, co najmniej 315 tysięcy obywateli polskich. Z Kresów deportowano, więc ponad 4 procent Polaków tam zamieszkałych. Wywiezieni w latach 1940-1941 ze wschodnich ziem II Rzeczypospolitej zesłańcy zostali rozrzuceni na bezkresnych obszarach północnej Rosji, Uralu, Syberii, Kazachstanu i Dalekiego Wschodu ZSRR. Zmuszani do pracy ponad siły, źle zorganizowanej i praktycznie źle płatnej, cierpiący głód i chłód, żyjący w urągających warunkach mieszkaniowych i sanitarnych, próbowali z największym trudem przetrwać i przeżyć.

Zapraszam do galerii zdjęć z uroczystości obchodów 84. rocznicy pierwszej masowej wywózki Polaków na Sybir

Tekst i zdjęcia płk (s) Andrzej Powidzki

Historia: Śladami generała Józefa Hallera – zaślubiny Polski z Bałtykiem

Pewnym symbolem wszystkich polskich usiłowań panowania na morzu jest sytuacja z 1526 roku, kiedy to dla podkreślenia polskiego królewskiego prawa regulowania żeglugi na Bałtyku z tytułu władztwa nad częścią wybrzeża, król Zygmunt Stary wypłynął ze swoją świtą i wojskiem z Gdańska na pełne morze. Od tego czasu akt zaślubin stał się symbolicznym rytuałem, potwierdzającym związki Polski z Bałtykiem i przetrwał on do dziś.

Na mocy postanowień pokojowego traktatu wersalskiego z 28 czerwca 1919 roku Polska odzyskała znaczną część ziem zabranych jej przez Niemcy w czasie rozbiorów: większą część Wielkopolski oraz znaczną część byłych Prus Królewskich z niewielkim skrawkiem zaniedbanego gospodarczo wybrzeża Bałtyku, około 147 km morskiej linii brzegowej – łącznie z linią brzegową Półwyspu Helskiego. W jej granicach nie znalazł się jednak żaden wielki port.

POLACY PRZEJMUJĄ WYBRZEŻE – ZAŚLUBINY Z MORZEM

Po wejściu w życie postanowień traktatu wersalskiego, tzn. od 10 stycznia 1920 roku, Polska mogła rozpocząć przejmowanie od zaborcy przyznanych traktatem ziem na Pomorzu. Powołano już w październiku 1919 roku, do tego celu tak zwany Front Pomorski, pod dowództwem generała broni Józefa Hallera (ur. 13.08.1873 r. w Jurczycach k/Krakowa, zm. 4.06.1960 r. w Londynie).

 17 stycznia 1920 roku oddziały Wojska Polskiego Frontu Pomorskiego pod dowództwem generała Józefa Hallera wkroczyły na Pomorze, żeby w sposób pokojowy i planowy przejąć od Niemców przyznany Polsce fragment Pomorza. Zajmowanie miejscowości po miejscowości odbywało się bez większych incydentów. Wreszcie oddziały Wojska Polskiego docierają do Pucka nad Morzem Bałtyckim, gdzie 10 lutego 1920 roku odbyła się uroczystość symbolicznych zaślubin Polski z morzem z okazji powrotu Polski nad Morze Bałtyckie.

Władzy II Rzeczypospolitej zależało na nadaniu wysokiej rangi tym uroczystościom zwłaszcza, że propaganda niemiecka przekonywała opinie międzynarodową, iż Polska posiadająca tylko „korytarz”  ma znikome prawa do wybrzeża Bałtyku. Na uroczystość do Puck, dwa specjalne pociągi przywiozły gości z Warszawy i Gdańska.

Dowódca Frontu Pomorskiego gen. Józef Haller nadał uroczystościom zaślubin Polski z morzem w Pucku charakter nadzwyczaj podniosły i szczególny. W uroczystości generałowi towarzyszyło wiele ważnych osobistości, w tym delegacja Sejmu, przedstawiciele rządu i nowa administracja województwa pomorskiego. Byli m.in.: minister spraw wewnętrznych Stanisław Wojciechowski reprezentant naczelnika państwa, wicepremier Wincenty Witos, późniejszy marszałek Sejmu Maciej Rataj, wojewoda pomorski Stefan Łaszewski, kontradmirał Kazimierz Porębski, gen. Robert Lamezan-Salins dowódca Okręgu Generalnego „Pomorze”, płk Stanisław Skrzyński dowódca 16. Pomorskiej Dywizji Piechoty i dyplomaci: szef misji brytyjskiej i attache wojenno–morski USA oraz tłumy mieszkańców Pomorza. Główne uroczystości zaślubin z morzem odbyły się nad Zatoką Pucką.

Według relacji naocznych świadków biorących udział w uroczystości, wówczas 25 letniego porucznika marynarki Eugeniusza Pławskiego i bosmanmata Stanisława Wojciechowskiego, zaślubiny miały miejsce na terenie koszar Morskiego Dywizjonu Lotniczego w pobliżu hangarów lotniczych, u wylotu ześlizgu wodnosamolotów do morza. Poniżej opis przebiegu uroczystości zaślubin  na podstawie ich relacji.

Po przeglądzie wojsk przez generała Józefa Hallera rozpoczęła się uroczysta Msza święta dziękczynna, celebrowana przez księdza biskupa polowego Antoniego Rydlewskiego. Kazanie wygłosił dziekan Frontu Pomorskiego ks. ppłk Józef Wrycza, w którym wspomniał o cierpieniu ludu kaszubskiego przywiązanego do macierzy Ojczystej i wyraził nadzieję, że lud kaszubski, który od wieków mieszkał nad Bałtykiem, starać się będzie, aby utrzymać brzeg morski przy Polsce. Podkreślił, że to Polska powinna być dumna z Kaszubów za trwanie, za ocalenie morza dla Polski.

To kazanie przeszło do historii jako „Manifest Kaszubski”, ze względu na przywołanie w nim przez duchownego dużych zasług Kaszubów w zachowaniu polskości.

Po udzieleniu przez biskupa błogosławieństwa gen. Józef Haller w asyście wyższych oficerów sztabu skierował się w stronę pochylni dla wodnosamolotów i wjechał konno na skraj zamarzniętej Zatoki Puckiej. Gdy koń stanął, generał patrząc w stronę morza wypowiedział mnie więcej następujące słowa: W imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej ja, generał broni Józef Haller obejmuję w posiadanie ten oto nasz prastary Bałtyk słowiański.

Po wypowiedzeniu tego zdania generał odebrał od adiutanta dwa platynowe pierścienie – z których jeden trzymając w palcach wzniósł wysoko ponad głowę i z rozmachem rzucił w morze, a drugi – identyczny, nałożył sobie na palec i nosił ten pierścień do końca swojego życia.

Pierścienie były darem gdańskiej Polonii które, na dworcu kolejowym w Gdańsku zostały przekazane generałowi Józefowi Hallerowi przez dra Józefa Wybickiego (pierwszy starosta krajowy pomorskiego) w obecności niemal 2 tysięcznej reprezentacji Polaków mieszkających na terenie Wolnego Miasta Gdańska, którzy witali generała jadącego pociągiem z Torunia do Pucka.

Oddano salut 21. salw armatnich, gdy generał wrzucał pierścień do morza. Pierścień zatoczył łuk i spadł płasko na lód. Nastąpiła konsternacja, nikt nie przewidział, że pierścień może spocząć na lodzie. Lód był za słaby by wejść na niego, podjąć pierścień i dalej wrzucić w morze wolne od lodu. Wówczas stojący obok generała, pułkownik Stanisław Skrzyński sparł konia ostrogami, ruszył na lód i krusząc go końskimi kopytami  zatopił pierścień.

 Podczas uroczystości poświęcono wojenną Banderę Polski, którą na komendę porucznika marynarki Eugeniusza Pławskiego, wciągali na maszt kapral marynarki Kazimierz Wiśniewski wraz starszym marynarzem Florianem Napierałą – był to znak objęcia przez Polską Marynarkę Wojenną służby na Morzu Bałtyckim. Ponadto, rybak kaszubski szyper Jakub Myślisz, przekazał  symbolicznie straż w ręce polskiego marynarza. Również odsłonięty i poświęcony został wbity w dno morza słup mający upamiętniać zaślubiny Polski z morzem.

Na zakończenie puckich uroczystości najważniejsze osobistości biorące w niej udział na czele z generałem Józefem Hallerem i reprezentantem naczelnika państwa Stanisławem Wojciechowskim podpisali oficjalny dokument – akt zaślubin, upamiętniający odzyskanie „Morza Polskiego”, którego autorem plastycznej oprawy był oficer Marynarki Wojennej – artysta malarz Henryk Uziembło. Oryginał dokumentu zaślubin znajduje się dziś w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Ciekawe są losy oryginalnego pierwszego słupa zaślubinowego – „Słupa Hallera” z 1920 r. Słup który wbito w dno morza, w dniu uroczystych zaślubin, został w okresie międzywojennym zdemontowany w związku z rozbudową bazy lotniczej, gdyż stał na linii wyjazdów wodnosamolotów i przeszkadzał w ich startach – był dwa razy przestawiany w inne miejsce na terenie bazy.

6 lutego 1923 roku ppłk Antoni Leonkow, dowódca Morskiego Dywizjonu Lotniczego w Pucku oficjalnie przekazał do warszawskiego Muzeum Wojska Polskiego pamiątkowy słup zaślubinowy. Tam „Słup Hallera” przetrwał wojnę, potwierdzają to zdjęcia z magazynów muzeum wykonane tuż po wojnie, ale po 1945 roku ślad po nim zaginął.

Natomiast na terenie puckiej bazy MDLot, już po jej rozbudowie, postawiono nowy słupek przypominający wyglądem „Słup Hallera”, w miejscu gdzie nie przeszkadzała startom samolotów. Ten słup zaślubinowy została zniszczona przez Niemców w 1939 roku.

Po wojnie, kolejny słup zaślubinowy przypominający ten z bazy MDLot z okresu przedwojennego został uroczyście odsłonięty dopiero w 1980 roku, ale już na terenie dawnego puckiego portu rybackiego  (obecnie przystań rybacka i niezależna marina jachtowa).

Natomiast w setną rocznicę zaślubin Polski z morzem, w lutym 2020 roku, na terenie puckiej przystani rybackiej odsłonięto nowy słupek zaślubinowy, który jest repliką słupka z 1920 roku.

Nowy słupek zaślubinowy jest oświetlony biało-czerwonym światłem. Tuż obok stanęła multimedialna ławeczka m.in. z autentycznym głosem gen. Józefa Hallera i fragmentem homilii księdza Józefa Wyrczy.

RYBACY KASZUBSCY POKAZUJĄ JÓZEFOWI HALLEROWI POLSKIE MORZE

Następnego dnia po zakończeniu uroczystości w Pucku – 11 lutego 1920 roku, generał Józef Haller wraz z osobami towarzyszącymi wyruszył na objazd polskiego Wybrzeża Bałtyku. Najważniejszym punktem tej wizytacji było spotkanie z rybakami kaszubskimi w Wielkiej Wsi, nazywanej dzisiaj Władysławowo.

Dzień wcześniej proboszcz ze Swarzewa ks. Wojciech Pronobis (ur.26.08.1878 – zamordowany 08.11.1939 r. w Piaśnicy – zwanej Katyniem Pomorskim), zaproponował generałowi odbycie rejsu kutrem rybackim z Wielkiej Wsi pod Rozewie, co zostało z radością przyjęte.

Jedynym motorowym kutrem rybackim należącym do Polaka – szypra Jakuba Myślisza, była niewielka jednostka (12 metrów długości) o niemieckiej nazwie „See Stern” („Gwiazda Morza”), która cumowała w Helu.

Jakub Myślisz musiał dotrzeć do niej z Pucka pieszo, a następnie w zalodzonym  basenie portu wyciąć drogę na morze, co zajęło mu czas aż do świtu. Mimo to, około południa zdążył zakotwiczyć „Gwiazdę Morza” na morzu przy Wielkiej Wsi, jeszcze przed przybyciem delegacji. Tutaj  do szypra dołączyli pozostali członkowie załogi, którzy wspólnie przystroili kuter zielonymi girlandami. Na pokład dotarła również paczka z biało-czerwoną flagą, którą w nocy uszyła żona szypra Anna Myślisz.

Powitanie delegacji w Wielkiej Wsi odbyło się u zbiegu dróg z Rozewia do Pucka. Generałowi w wyprawie do Wielkiej Wsi towarzyszyła tylko mała grupka osób. Wśród nich byli: generał Robert Lamezan, kontradmirał Kazimierz Porębski, wojewoda Stefan Łaszewski, oficerowie: Henryk Bagiński, Stefan Iwanowski i artysta malarz Julian Fałat.  W czasie serdecznego powitania przez wójta Wielkiej Wsi Leona Torlińskiego, gości udekorowano wieńcami z igliwia.

Następnie wszyscy udali się pieszo przez wydmy na plażę, gdzie czekali rybacy ubrani w skórznie (pierwotna nazwa butów z cholewami) i ubrania sztormowe oraz łodziami wiosłowymi. Goście do łodzi zostali przez rybaków przeniesieni na plecach (na barana). Łodzią wszyscy dopłynęli  do zakotwiczonego kutra „Gwiazda Morza”. Rejs rozpoczął się od wciągnięcia przez Jakuba Myślisza na grotmaszt biało-czerwonej flagi – po raz pierwszy na polskim, odzyskanym Bałtyku. Dlatego wydarzenie to jest uznawane  za pierwszy symboliczny morski rejs pod polską banderą.

W trakcie rejsu po Bałtyku gospodarz, wójt Wielkiej Wsi Leon Torliński przedstawił generałowi propozycję sprzedaży jego nadbrzeżnych gruntów z pomysłem wykorzystania ich do celów letniskowych i zdrowotnych, a także krajobrazowych.

Transakcja została sfinalizowana, ale przez podpułkownika Henryka Bagińskiego, który też uczestniczył w rejsie. Ten przedsiębiorczy oficer zakupiony teren (20 hektarów ziemi) sparcelował, by stworzyć pierwsze, polskie letnisko nadmorskie, któremu na cześć generała nadano nazwę „HALLEROWO”.

Głównymi nabywcami poszczególnych parceli byli przedstawiciele ówczesnych elit wywodzących się z kręgów politycznych, kulturalnych i naukowych. Jako pierwszy powstał domek letniskowy gen. Józefa Hallera tzw. „Hallerówka”.

Po nim wybudowano okazałe domy wczasowe i pensjonaty min.: „Warszawianka” – rodziny Bagińskich, „Solmare” – Wandy Andrzejewskiej, „Sienkiewiczówka”. Obok osób prywatnych parcele kupowały też przedsiębiorstwa i instytucje państwowe, wśród nich Towarzystwo Akcyjne „Dom Bankowców” oraz Ministerstwo Kolei Żelaznych. Na ich terenie rozpoczęto budowę dużych ośrodków wypoczynkowych dla pracowników.

HALLERÓWKA – DZISIAJ ODDZIAŁ MUZEUM ZIEMI PUCKIEJ

Drewnianą willę należącą do gen. Józefa Hallera i jego rodziny nazywaną popularnie „Hallerówką” wybudowano w 1924 roku. Dała ona początek letnisku, które na cześć Błękitnego Generała – Józefa Hallera nazwano Hallerowo (dzisiaj dzielnica Władysławowa). „Hallerówka” do 1939 r. była miejscem wypoczynku właścicieli oraz bliskich im osób.

Z okresu międzywojennego historia „Hallerówki” kryje ciekawy epizod. W latach 20-tych generałowie: Józef Haller i Tadeusz Rozwadowski przystąpili jako udziałowcy do założonego  Związku Hallerczyków Zrzeszenia Pracy Spółdzielni Zarobkowej, której głównym celem miało być zdobycie środków dla żołnierzy pozostających bez pracy. Niestety spółka upadła, główni jej udziałowcy popadli w ogromne długi, a Bank Gospodarstwa Krajowego w Warszawie, który udzielił  im kredytu zajął nieruchomość – „Hallerówkę”. Przyjaciele i towarzysze broni generała zawiązali Komitet Obywatelski Wykupu Hallerowa, który zbierał składki na wykup budynku. Ostatecznie nieruchomość wraz z „Hallerówką” nabył Zarząd Chorągwi Wielkopolskiej Związku Hallerczyków, który następnie dokonał aktu darowizny budynku na rzecz syna Józefa Hallera – Eryka. W ten sposób „Hallerówka” pozostała nadal w rękach rodziny de Hallenburg  Haller do 1939 roku.

Po II wojnie światowej obiekt przeszedł w zarząd Miasta Władysławowa (użytkowany był jako mieszkanie komunalne i ulegał dewastacji), a następnie w 1981 r. stał się siedzibą Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Utworzono wówczas pierwszą izbę pamięci poświęconą osobie Błękitnego Generała, którą w 2000 r. przekształcono w Centrum Pamięci gen. Józefa Hallera i Błękitnej Armii.

W czerwcu 2013 r. „Hallerówka” została oddziałem Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy w Pucku. W skład kompleksu wszedł również „Błękitny Domek” – tzw. „Adiutantówka” – należący pierwotnie do kapitana Jana Dworzańskiego – adiutanta gen. Józefa Hallera.

***

Puck dzięki tym wydarzeniom przeszedł do historii. Był wówczas pierwszym i jedynym portem wojennym Polski, a przez długi czas tutaj mieściła się siedziba Dowództwa Marynarki Wojennej i stacjonował Morski Dywizjon Lotniczy.

W latach międzywojennych Polacy skorzystali z możliwości, jaką daje im dostęp do morza, budując między innymi od podstaw port w Gdyni, ale wszystkie inne plany przekreślił wybuch II wojny światowej.

Na następne szczególne i uroczyste zaślubiny z Morzem Bałtyckim trzeba było czekać niemal 25 lat. Odbyły się w Kołobrzegu 18 marca 1945 roku – z chwilą odzyskiwania przez Polskę niepodległości po prawie sześcioletniej okupacji niemieckiej.

Wrocław, 06 luty 2024 r.                                               Andrzej Powidzki

GALERIA ZDJĘĆ

WROCŁAW – noworoczne spotkanie harcerskich seniorów

20 stycznia 2024r. w siedzibie Dolnośląskiej Chorągwi ZHP odbyło się noworoczne, składkowe spotkanie członków Kręgu Seniorów i Starszyzny „Rodło”. Otwierając spotkanie przewodnicząca hm. Teresa Maziarz-Machay przywitała zebranych i gościa wicemarszałka Województwa Dolnośląskiego Marcina Krzyżanowskiego.

W pierwszej części spotkania hm. Andrzej Zamecki przedstawił fotorelację naszych działań w minionym roku. Następnie marszałek Marcin Krzyżanowski omówił przyjęty niedawno budżet województwa. Był to wstęp do wielowątkowej dyskusji i wielu pytań do marszałka, zwłaszcza dotyczących komunikacji, służby zdrowia oraz wsparcia władz samorządowych w działaniach organizacji pozarządowych.

Mieliśmy okazję zaśpiewać kilka piosenek i omówić plany działania kręgu na najbliższe miesiące. Było to udane i pełne wrażeń spotkanie harcerskich przyjaciół.

hm. Krzysztof Majer

Wycieczka szlakiem 2 Armii WP na Dolnym Śląsku

20 stycznia 2024 r. z inicjatywy przewodnika turystycznego Stanisława Bobowca odbyła się kolejna wycieczka szlakiem 2 Armii WP na Dolnym Śląsku. Mimo mroźnej pogody wędrowcy wybrali się do Sycowa.

Foto: Krystyna Antas

Historia czołgu T-34 w Ścinawie, 18.01.2024 r. – tekst Andrzej Powidzki

WARSZAWA – pamięć o wyzwolicielach naszej stolicy

17 stycznia 2024 r. z inicjatywy Stowarzyszenia Spadkobierców Kombatantów II Wojny Światowej, Klubu Myśli Polskiej, Polskiego Ruchu Lewicowego i innych organizacji uczczono 78. rocznicę wyzwolenia i wkroczenia 1 Armii Wojska Polskiego i Armii Czerwonej do Warszawy, po latach niemieckiej okupacji. Przy Pomniku Kościuszkowców, który upamiętnia próby niesienia pomocy Powstaniu Warszawskiemu, podejmowane przez żołnierzy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki . Pomnik został odsłonięty 17 stycznia 1985, podczas obchodów 40. rocznicy wyzwolenia Warszawy. Wśród uczestników obchodów pod pomnikami był nasz reprezentant st. kpr. zs Marek ZATORSKI w mundurze historycznym.

Rzeczpospolita Dolnośląska listopad-grudzień 2023 r.

LEGNICA – wolontariat strzelecki

14 stycznia 2024 r. członkowie legnickiego Oddziału Strzeleckiego ZS „S” RP jako wolontariusze po raz kolejny wzięli udział podczas Targu Staroci w zbiórce na rzecz lokalnego schroniska dla zwierząt.

Nasi niezawodni strzelcy, z pełnym zaangażowaniem i uśmiechem na twarzach, po raz kolejny postanowili wspierać te zwierzęta, które potrzebują naszej pomocy. Podczas Targu Staroci, strzelcy włączyli się w akcję charytatywną na rzecz schroniska, zbierając środki na leki, jedzenie oraz niezbędne artykuły dla zwierząt bezdomnych.

Dumnie możemy podzielić się, że nasza inicjatywa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem ze strony społeczności lokalnej. Dzięki hojności mieszkańców Legnicy oraz wsparciu naszych strzelców, udało nam się zebrać znaczną sumę, która zostanie przekazana na rzecz poprawy warunków życia zwierząt w schronisku.

Dla nas każde zaangażowanie w tego typu wolontariat, to nie tylko okazja do pomocy ale także szansa na budowanie silniejszych więzi w naszym społeczeństwie. Niech ta inicjatywa będzie jedynie początkiem wielu kolejnych w nowym roku, podczas których wspólnie będziemy tworzyć lepsze jutro dla zwierząt potrzebujących naszej pomocy.

80. rocznica powstania 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej

WROCŁAW – lewicowe zakończenie roku

29 grudnia 2023 r. w siedzibie Nowej Lewicy przy al. Matejki 6 odbyło się świąteczne spotkanie aktywu. Odebraliśmy życzenia noworoczne od kierownictwa miejskiej organizacji lewicy, na czele z wiceprezydentem Wrocławia Bartłomiejem CIĄŻYŃSKIM. Następnie odbyła się część towarzyska, która była okazją do rozmów i wspomnień, kilku pokoleń członków wrocławskiej lewicy. Nasz Związek reprezentowali koledzy: Janusz FUKSA, Maciej MUSIAŁ i Krzysztof MAJER z dawnego Koła SLD „Wiarus2”.

KM—

Wrocław – pożegnanie ławników Sądu Okręgowego

18 grudnia 2023 r. w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu odbyło się uroczyste pożegnanie ławników ludowych kończących kadencję z lat 2020-2023. Prezes sądu i przewodniczący Rady Ławniczej przekazali nam podziękowania za pracę w niełatwej kadencji, naznaczonej pandemią. Jako jedyny ławnik ppłk Tadeusz Michaluk został odznaczony przez Ministra Sprawiedliwości medalem pamiątkowym Zasłużony dla Wymiaru Sprawiedliwości.

Kol. płk Krzysztof Majer otrzymał od Prezesa Sądu Okręgowego Wojciecha Łukawskiego pisemne podziękowanie za sumienne wywiązywanie się z obowiązków i bezstronne wymierzanie sprawiedliwości. W ten sposób zakończył swą 20-letnią służbę w wymiarze sprawiedliwości.

Atmosferę świąteczną zapewnił chór z Obornik Śląskich, który wykonał wiązankę kolęd i pastorałek. Dla osłody poczęstowano nas ciastami i napojami.

102. rocznica urodzin Wiesława Mikity ps. „Mścisław”.